Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płaszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą płaszcz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2009

100's wool

Tym razem motywem przewodnim są wełniane tkaniny. Bardzo dobry zestaw na wietrzne i chłodne zimowe dni.
Filcowy kapelusz fedora (filc), Długi granatowy płaszcz (wełniane sukno), szalik "psi ząb" (wełna), kamizelka (tweed - wełna), szalik/fular (drukowana we wzory cienka tkanina wełniana), koszula (cienka tkanina wełniana), spodnie (super 100's merino wool), skarpetki (filcowana wełna).
Inne: torba, rękawiczki i buty - skóra.



Wełna przy wełnie.

 

 

 

Grzejniki są lekko "przykręcone" i przy temperaturze ok.18-20oC czuję się komfortowo.

 

pozdr.Vslv

wtorek, 8 grudnia 2009

żółty szalik

Tyma razem pojedynczy element w różnych ujęciach. Święty Mikołaj, czyli Jamajski natural za pośrednictwem lekko spóźnionej Poczty Polskiej dostarczył dla Aubriety i dla mnie paczkę z różnymi prezentami.
Między innymi żółty szalik - piękny żółty, kurczaczkowy kolor, skład bliżej nie określony (brak metki) jednak bardzo miły w dotyku. Ponadto jest olbrzymi i daje się układać w różny sposób.

 

 

 

Zawiązany na węzeł "wyblinka".

 

Zestaw na wieczorowy spacer - w dzień niestety jestem w pracy, a zmierzch zapada bardzo szybko.

 

 

 

W paczce też były inne "ciuchowe" prezenty - odsłony za jakiś czas.

pozdr.Vslv

p.s. ten żółty kolor na fotkach jest dominujący - w naturze nie jest, aż tak "agresywny".

poniedziałek, 30 listopada 2009

rain-coat

Piątek od samego rana i później był deszczowym dniem. Stąd też, tym razem strój był dopasowany do warunków.
Przede wszystkim płaszcz typu "rain-coat" z odpowiedniej tkaniny zapewniającej nieprzemakalność - do tego porządny filcowy kapelusz. W innej wersji pokazywałem to w poście Rainy Day Blues
Tym razem jednak inne buty, czyli "waterproof" Timberland

Cały ten zestaw - mimo,że do pracy chodzę pieszo pozwala obywać się bez parasola. W sam raz nad morzem silne sztormowe wiatry nie są zbyt przyjacielskie dla takiego urządzenia.

 

Również spodnie Dockers - bawełna plus domieszka czegoś tam - nie od razu "łapią" wodę, chociaż nie są "waterproof".

 

Solidna lekarska torba z dobrej skóry przetrzyma każdą burzę.

 

Jako, że jest to piątek - koszula bez kołnierzyka, wiązana zamiast guzików. Taki wschodni lub hippisowski akcent.

 

 

pozdr.Vslv

środa, 18 listopada 2009

Jasne, że tak

Nastała prawdziwa późna jesień - szara, deszczowa, mglista i trochę smutna. Odbiło się to również na wyglądzie "ulicy". Przeważają wyraźnie ciemne ubiory - mało jest kolorów, a już jasne ubrania są prawdziwym wyjątkiem.

Płynąc pod prąd przez ostatnie dni ubieram się na jasno.

Wtorek 17.11.2009

 

jasnoniebieska koszula i wełniana marynarka w jasnoszarym kolorze - "łącznikiem" są delikatne prążki.

 

skarpetki wbrew obiegowym opiniom również jasne :)

 

 

Środa 18.11.2009

 

Tak jak w poprzedni dzień płaszcz w jasnym kolorze.

 

Zbiór wszystkich elementów - jasne, że na jasno. Szalik na zdjęciu wyszedł cokolwiek ciemniejszy niż jest w naturze - chyba jednak wymienię go na żółty.
Wczoraj w N-ce oglądałem jakiś rosyjski film z żółtym szalikiem w tle i przypomniał mi się film z J.Gajosem "Żółty szalik" - muszę coś takiego znaleźć :)
 

 

 

 

Zaklinanie świata przyniosło skutek i dziś w godzinach przedpołudniowych wyjrzało słońce - czego wszystkim życzę na najbliższe dni :))))

pozdr.Vslv

czwartek, 12 listopada 2009

Timberland, czyli prezent dla podróżnika

W dniu dzisiejszym z okazji moich urodzin stałem się szczęśliwym posiadaczem pary sztybletów firmy Timberland - Men's Mt. Washington City Chelsea

Buty są solidne i nadają się do wędrówki po mokrym i pełnym wybojów mieście, lecz również i na dalsze wyprawy.


Seria waterproof - z czasem okaże się na ile są water, a na ile proof.
Zaletą jest również to, że protektor nie sięga do brzegu podeszwy, dzięki czemu nie mają całkiem "traperskiego" wyglądu.

W ramach "oswajania" Harris Tweed jacket podjąłem próbę połączenia tego w miarę sensowną całość.
Spodnie ciemnozielone z grubego drelichu, koszula czerwona z drelichu, krawat w kolorze spodni - trochę bardziej "wyrafinowany" lekko błyszczący z jedwabiu.
Tak też wybrałem się do pracy.

W "pełnym" zestawie jest zarówno kamizelka, jak i marynarka


No i bardziej "odchudzone" wersje




Trochę elementów z całości.







Podsumowując - spodnie mogą być, jednak w końcu muszę raczej znaleźć coś wełniano/tweedowego.

No i wracając do butów. Prezent świadczy o tym, że moja najdroższa fundatorka Szamanka Aubrieta od czasu do czasu akceptuje moje zwariowane pomysły i różne wyprawy - wędrówka po lasach, spanie w błocie, spadanie z konia ......
Chociaż zazwyczaj kilka dni przed kolejnym projektem bywa różnie ..... znowu Cię gdzieś niesie .....

Jak zwykle ilustracja - tym razem sentymentalnie


Jan Wołek - Piosenka dla chłopców od Bruegel'a (FAMA 1977)

No i jeszcze dodane - właśnie otrzymałem życzenia od mojej córki - e-poczta bo właśnie jest w Singapurze



Poza przyjemnością z pamięci i otrzymanych życzeń jest to również komentarz do jednego z cytatów: - Ciekawe jakbym zareagowała na takie zajęcie mojego ojca czy też dziadka! zamieszczonego w "Umieramy w wieku 30+"

środa, 4 listopada 2009

Malcolm Kenneth NY

Ten płaszcz mimo bardzo dobrego stanu może być starszy ode mnie, a do młodych nie należę :)))
Image Hosted by ImageShack.us

 

Właśnie znalazłem na E-bay: Vintage CROMBIE KASHAAN Malcolm Kenneth Long Coat Sz 40







Niestety na moim nie ma żadnej naszywki z datą.

Zaległe 1

Uzupełniając prośbę Gabrieli Francuz z komentarza do tematu płaszcz na jesień zamieszczam kilka fotek.

Szalik jest inny, znacznie cieplejszy - od rana prószy śnieg i wieje zimny wiatr. Do pracy chodzę pieszo, minus kawałek promem przez kanał.

 

 

Zrobiłem fotkę metki przyszytej na płaszczu - Malcolm Kenneth NY. To co znalazłem w sieci, jest to prawdopodobnie "zabytek" z lat 60-tych. Może ktoś wie coś więcej na temat tej firmy.

 

czwartek, 29 października 2009

Autumn Tale

Piękna kolorowa jesień.


Chociaż za oknem jest raczej deszczowo i mglisto, to przynajmniej strojem można przywołać Złotą Jesień - NLP czasami skutkuje.



Nie jest zbyt zimno - tak więc szal z kaszmiru plus rękawiczki i niezbyt gruby płaszcz wystarczy.


To już czwarty z mojej kolekcji - przydatny w wyjątkowo zmiennym pogodowo okresie zimowo-jesiennym.

Teraz można usiąść w fotelu i popatrzeć przez okno

W zestawie
cienka marynarka w kratę - w biurze jest dość ciepło
koszula DOCKERS'
ciemnożółty krawat
ciemnozielone spodnie z wełny meryno

No i trochę szczegółów


Czyż zestaw nie jest kolorowo-jesienny?


No kilka fotek