niedziela, 18 marca 2012

powtórka

Witam,
niedziela była powtórką z soboty. Tak samo mglista i pochmurna pogoda o wczesnym poranku. Udało mi się jednak wykonać kilka fotek. Dwie ostatnie są z soboty.















pozdr.Vslv

sobota, 17 marca 2012

mglisto

Witam,
dzisiejszy sobotni poranek należał do mglistych i pochmurnych. Słońce pokazało się dopiero około 10:oo. Niemniej jednak wybraliśmy się z Vegą na spacer wcześnie rano.
Ze względu na pogodę spacer odbył się w morskich klimatach. Taki też był zestaw szmatkowy.































pozdr.Vslv

piątek, 16 marca 2012

Bed Stu wiosennie

Witam,
ciągnąc wątek podróżniczo-awanturniczy wyciągnąłem z przepaści szafy buty z Brooklynu firmy Bed Stu.
W całości są wykonane ze skóry, a podeszwy są zupełnie tradycyjnie szyte i kołkowane - taki przyjaciel podróżnika.
Reszta stroju dopasowana jest do właśnie pukającej do okien wiosny.





















pozdr.Vslv

p.s. buty te, zupełnie nowe zresztą - znalazłem w już nieistniejącym SH, za kilka złotych zresztą. Stały smętnie na półce pokryte kurzem. Nie ma co zaglądać do witryny Bed Stu, takiego modelu już od dawna nie produkują.

czwartek, 15 marca 2012

Rage Age WL 2012

Witam,
nie jestem klientem Rage Age, ani ambasadorem tej marki. Zaopatruję się w szmatki w okolicznych SH i za równowartość jednego egzemplarza RA mam przyjemność kompletowania różnych zestawów po kilka tygodniowo przez co najmniej pół roku.

Natomiast spodobała mi się idea, a właściwie motto nowej kolekcji Wiosna Lato 2012 "Wind&Dust" inspirowanej podróżami po prowincjonalnych bezdrożach i wertepach "gdzieś tam", bez wielkomiejskiego szpanu i sznytu. Jedynym towarzyszem jest droga, przestrzeń, pył i wiatr. Gdzieś tam w tle można usłyszeć akordy akustycznej gitary.

Mężczyzna RAGE AGE w tym sezonie to samotny podróżnik, mroczny i tajemniczy.

Podoba mi się również swoiste dla Rafała Czapula podejście do klasyki będące w opozycji zarówno do "usportowiania" garderoby z jednej strony i tworzenia wizerunku "biznesmena z Wall Street" z drugiej.

Trudno nie zauważyć, że to co prezentuję chociaż odmienne w stylistyce jest podobne w założeniach. Ubiór to nie tylko jakość tkanin, krój, wykonanie - to także opowieść w tle.

Również wizualizacja Wind&Dust RA jest wyjątkowo spójna z ideą projektu. Jest to jedna z ważnych przyczyn dla której zamieszczam te materiały.  Począwszy od Gibraltaru poprzez Syberię i teraz Pustynię z sympatią patrzę na kolejne przedstawienia *.







* zamieściłem oficjalne materiały RA za zgodą Bird & Co


W dniu dzisiejszym również jestem w klimatach podróżniczych. Z nowych rzeczy, jeszcze nie pokazywanych doszły spodnie "cargo" z bawełnianego żaglowego płótna. Reszta dostosowana do wciąż jeszcze dzisiaj niezbyt wiosennej pogody.











pozdr.Vslv

środa, 14 marca 2012

niezbyt wiosennie

Witam,

na początek Haku-Rio - młodziutki kotek przybłęda, który trafił zmarznięty do Szamanki Aubriety pod koniec grudnia. Otrzymał, okazało się prorocze imię Białego Smoka. Zmężniał i psoci na okrągło, biegając i "fruwając" po całym mieszkaniu. Jest wyjątkowo ciekawski i wszędzie jest go pełno. Zakumplował się z Vegą i razem trenują sztuki walki, oczywiście pozorowane i bez użycia kłów oraz pazurów. Na dodatek cokolwiek znajdzie do jedzenia to zaraz kradnie i znosi Vedze przed pysk. Paczka ciastek, kawał chleba, lub kiełbasy - nic nie jest zbyt duże, lub zbyt ciężkie.
Z drugiej strony potrafi się przykolegować do psiej miski, a Vega cierpliwie czeka zanim Haku-Rio nie wybierze sobie jakiegoś kąska. Może kiedyś uda mi sie zrobić jakiś fotoreportaż. Na razie sam Haku-Rio:





Pogoda niestety jest zmienna. Chociaż temperatury są wyraźnie powyżej zera, to od morza ciągnie wilgocią i przenikliwym chłodem. Polarno-morski wiatr rodem znad północnych zimnych pustkowi. W dalszym ciągu używam kilku warstw wełenek: kaszmirowy sweterek polo, gruba kamizelka i lodenowa krótka kurtko-marynarka.

Cały zestaw jest w nastroju zgodny z otaczającym nas światem.













pozdr.Vslv

licznik