wtorek, 22 grudnia 2009

wyjściowo

Ze względu na firmowe spotkanie przedświąteczne, tym razem bardziej na wyjściowo.
W stosunku do pracowników "biurowych" nie jest stosowany pisany/niepisany Dress Code - w związku z tym znaczna męska część firmy chodzi w dżinsach i różnych swetrach/bluzach/koszulach. Typowy "casual friday" przez wszystkie dni tygodnia.
Dlatego też nie wybrałem garnituru, lecz zestaw na chłodniejsze dni.
 

Grubsza wełniana (100's) marynarka, tweedowa kamizelka, bawełniana jasna koszula o podwyższonej gramaturze i wyraźnym splocie. Krawat jedwabny, gładki - kontrastujący do faktury pozostałych elementów.
Koszula (Zara) ma podwyższony i usztywniony kołnierzyk (dwa guziczki pod krawatem) - taki bardziej "tradycyjny" wygląd.

 

Elementem łączącym marynarkę i kamizelkę, poza wełną i wyraźną fakturą - są guziki obciągane skórą.

 

Wciąż jeszcze nie znalazłem moim zdaniem odpowiednich spodni do tego zestawu. Mimo, że są wełniane to tkanina jest stosunkowo cienka. Wolałbym coś o wyraźniejszej fakturze. Jedynie ciemniejszy kolor po części równoważy "cięższą" górę.
Początkowo miałem zamiar ubrać półbuty, jednak ze względu na równowagę wybrałem sztyblety Timberland z grubszej skóry.

 

Spotkanie zajmie około godziny, resztę czasu "za biurkiem" spędzam w samej kamizelce.

 

Tutaj mimo zbliżonej kolorystyki widać różnicę w fakturze tkanin poszczególnych elementów ubioru.

 

No i ogólny wygląd.

 

 

pozdr.Vslv

8 komentarzy:

  1. tu każdy detal gra ważną role :) począwszy od guzików na na fakturach i wzorach skłaczywszy :) no chyba nic innego mi nie pozostaje jak cichy zachwyt ta odrobina elegancji :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Klasyka, szyk i elegancja. Trafne połączenie krawata z resztą ubioru, a to nie zawsze jest proste.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle odcieni szarości, każda inna i ciekawie się uzupełniają. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Połączenie góry jest świetne :) i muszę też przyznać że świetnie piszesz, oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już chyba kiedyś pisałam, że podoba mi się sposób, w jaki łączysz faktury i materiały. Wyszło bardzo klasycznie i elegancko, mimo że to nie garnitur.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za tak wyjątkowego bloga. Zaglądając do Szafy Sztywniary szczęśliwym przypadkiem znalazłam Twoją stronę. Pokażę mężowi i każę się zastanowić nad stylem ubierania.Oraz jego poprawą.

    OdpowiedzUsuń

Witam,
dziękuję za wszelkie komentarze, komplementy i nagany.
Niemniej jednak proszę się powstrzymać z reklamowaniem czegokolwiek i kogokolwiek!!!!
dzk b Vslv