środa, 13 marca 2013

show must go on

no i ciąg dalszy moich potyczek z fotografia oraz szmatkami. Czasami wpisy będą mniej regularne - wszystko zależy od moich chęci, nastroju i nie wiadomo czego jeszcze. Na początek zaległe krajobrazowe z cyklu do pracy









Dwie ostatnie to dzisiejszy poranek. Dość mroźny z ciekawie wędrującymi mgłami.

Dzisiejszy zestaw nie należy do zbyt wymyślnych. Z pewnością do ciekawostek należy czerwony szalik z wełny alpaki wyprodukowany w Peru. Spodobał mi się kolor, a i wełna należy do miłych oraz ciepłych.
Reszta to taka sobie składanka - jedna z wielu.










To żółte to niezbyt gruby sweterek z wełny merynosów.

pozdr.Vslv

2 komentarze:

  1. Fajnie! Już się zaczynałam martwić..! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Witam,
dziękuję za wszelkie komentarze, komplementy i nagany.
Niemniej jednak proszę się powstrzymać z reklamowaniem czegokolwiek i kogokolwiek!!!!
dzk b Vslv