piątek, 12 października 2012

operacja rower

Witam,

ostatnio reaktywowałem mój stary, a właściwie bardzo stary rower > rama ma ponad 40 lat!

Oczywiście, jak to staroć trzeba co jakiś czas dokonywać liftingu i różnych napraw.
Dzisiaj przyszedł czas na dętkę w przednim kole. W akcji okazało się, że również opona już przeszła swoje i się powoli sypie.
Pogoda sprzyja różnym mniejszym i większym wycieczkom, tak więc praca ze sprzętem nie jest bezcelowa. Oczywiście, jak każdy rasowy posiadacz sprzętu vintage - napraw dokonuję sam.

A z dzisiejszego zestawu szmatkowego ciekawy jest szalowy, gruby i ciepły wełniany sweter z prawdziwej, a nie udawanej wełny.
Również warto zwrócić uwagę na buty: no name robocze trzewiki BHP wykonane, jako mix dobrej skóry i plastyku. Założyłem je dzisiaj, aby przetestować, czy będą się nadawać na dłuższe wędrówki. Ich zaletą jest potencjalna nieprzemakalność oraz porządnie wszyty język. Powinny się sprawdzić przy brodzeniu po kałużach i błocie.
Na nogach są wygodne i nigdzie nie uciskają, mimo niezaprzeczalnej nowości.
Reszta stroju to wełniane spodnie i wełniana koszula - oba dwa w wyrazistą kratę.

































pozdr.Vslv

8 komentarzy:

  1. Witam

    Te trzewiki BHP przy rzadkim używaniu wytrzymają sporo wody i ogólnie obciążenia. Jednak przy regularnym użyciu zwłaszcza w środowisku wilgotnym zaczynają się rozklejać i pękać w niektórych miejscach. Miałem okazję pracować w takim czymś i ogólnie to są bardzo sztywne.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację co do trwałości tego rodzaju wyrobów. W zeszłym roku miałem BHP zrobione na wzór sztybletów. Po miesiącu użytkowania popękały na mrozie i wylądowały w koszu.
      Zobaczę, jak będzie z tymi. Wyglądają na solidniejsze. Zresztą ryzyko wpadki to tylko 30 PLN za zupełnie nowe buty.

      W sobotę przedreptałem w nich około 10 kilometrów i są bardzo wygodne.

      pozdr.Vslv

      Usuń
  2. Ojej też kiedyś miałam taki żółty rower z biało-czarnymi oponami :)
    Tylko że to była damka. Cudo :)
    Pozdrowienia z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginalnie miał inny kolor, nawet nie pamiętam jaki :-)Rama była dwukrotnie już malowana.
      Niestety przednia opona już się rozsypała i musiałem wymienić na inną, czarną. Na wiosnę poszukam białej.

      pozdrowienia z Wyspy
      Vislav

      Usuń
  3. Takiego kardiganu pozazdroszczę z chęcią! W ogóle podziwiam Twoją wytrzymałość na zimno patrząc na posty wstecz, dotyczące głównie zimy. Ja jako "miastowy" marznę przy stosunkowo wysokiej temperaturze. Widać na Tobie jak na dłoni efekty wychowania w takim wietrznym klimacie. Zazdroszczę więc i tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przygotowuję lifting dla tego swetra, czyli ocieplenie na zimę w postaci futrzanego kołnierza. Już mierzyłem i wyglądam, jak rosyjski burżuj. Taka odmiana od "serbskiego imigranta" wg etykietki z BwB.
      Życie w polarno-morskim klimacie uodparnia na niskie odczuwalne temperatury wynikające głownie z silnych wiatrów. Jednak przede wszystkim uczy, jak się ubierać. Ja sobie radzę z pomocą wełenek różnego rodzaju.

      pozdr.Vslv

      Usuń

Witam,
dziękuję za wszelkie komentarze, komplementy i nagany.
Niemniej jednak proszę się powstrzymać z reklamowaniem czegokolwiek i kogokolwiek!!!!
dzk b Vslv