pozostając w luźno skojarzeniowych wątkach militarnych, a raczej rozrywkowych, w nawiązaniu do poprzedniego tematu - dzisiaj założyłem marynarkę navy blue.
Stylistyką nawiązuje gdzieś tam do wątków rewolucyjno-kubańskich, lub podobnych.
O tej porze roku olbrzymią zaletą jest jej pikowane ocieplenie. Mamy kolejny jeszcze chłodniejszy dzień i zestaw wełniany sweter plus ocieplana marynarka, wcale nie jest zbyt ciepły.
W ramach złagodzenia wizerunku - dobrałem jedwabny paisley'owy szaliczek, a w ramach wygody - solidne skórzane trzewiki.
Również kapelusz z grubego i sztywnego filcu dobrze chroni przed zimnym wiatrem, a i z deszczem w razie potrzeby poradzi sobie bez problemu (przetestowane).





Zakończyłem kolejny obrazek-akwarelkę z cyklu "Port" - Marina o mglistym poranku.

Kolekcja obrazków stopniowo rośnie - fragment ściany:

Jako podsumowanie - linki do obydwu cykli
![]() |
Poranki w Gudhjem |
![]() |
port |
pozdr.Vslv
Rzeczywiście ładnie się prezentują na ścianie:)
OdpowiedzUsuńw końcu jakieś praktyczne połączenia na chłodne dni! lubię to!
OdpowiedzUsuńWitam,
OdpowiedzUsuń# MariaM - jeszcze trochę dojdzie. Nawisem mówiąc ta ostatnia praca dobrze się wpisuje kolorystycznie w cykl, chociaż dotyczy Basenu Północnego w Świnoujściu
# Ala - dzk, zrobiło się chłodno i teraz będą same anty-chłodowe zestawy.
pozdr.Vslv