czwartek, 14 marca 2013

THE LEGEND LIVES ON

solidna skórzana lotnicza kurtka. Waży kilka kilogramów, jednak dzięki prawdziwej dobrze wyprawionej skórze nie boi się sztormowych wiatrów, deszczu, śniegu i mrozu. O klasie kurtki świadczy również metalowa galanteria: zamki błyskawiczne i sprzączki są z mosiądzu, a nie jakiegoś nowoczesnego stopu.
Ciepłotę poprawia i uzupełnia futrzany kołnierz z jenota oraz gruby wełniany szalik.
Sweter i spodnie to również porządne wełny, a nie mieszanki bawełny i akrylu.
To samo dotyczy butów: mocna skóra i solidna podeszwa. Chociaż to tylko półbuty bez ocieplenia, to kilka ładnych stopni mrozu nie jest przeszkodą nawet przy dłuższym spacerze.

Solidna tradycja, czyli THE LEGEND LIVES ON











środa, 13 marca 2013

show must go on

no i ciąg dalszy moich potyczek z fotografia oraz szmatkami. Czasami wpisy będą mniej regularne - wszystko zależy od moich chęci, nastroju i nie wiadomo czego jeszcze. Na początek zaległe krajobrazowe z cyklu do pracy









Dwie ostatnie to dzisiejszy poranek. Dość mroźny z ciekawie wędrującymi mgłami.

Dzisiejszy zestaw nie należy do zbyt wymyślnych. Z pewnością do ciekawostek należy czerwony szalik z wełny alpaki wyprodukowany w Peru. Spodobał mi się kolor, a i wełna należy do miłych oraz ciepłych.
Reszta to taka sobie składanka - jedna z wielu.










To żółte to niezbyt gruby sweterek z wełny merynosów.

pozdr.Vslv