środa, 2 maja 2012

weekend 4/9 prawie zimowo

Witam,

przez cały wtorek w dalszym ciągu dmuchał lodowaty wiatr od morza. Trudno było wytrzymać chwilę dłużej na plaży. W żaden sposób nie pomagało świecące słońce.
Tak było rano, w dzień i wieczorem.
Wybierając się na wieczorny spacer Aubrieta założyła zimową czapkę, puchową kurtkę i rękawiczki - okazało się, że wcale nie przesadziła.
Nie udało się dojść do plaży, aby zobaczyć zachód słońca. Dmuchało zimno i paskudnie. W połowie drogi zawróciliśmy do domu. Nawet Vega nie protestowała.

















pozdr.Vslv

wtorek, 1 maja 2012

Beltan 2012 - ogień

Witam,

ostatnia i główna część obchodów Święta Ognia - Święta Beltan. Cały obrządek, jako artystyczne przetworzenie różnych tradycyjnych elementów w wykonaniu szamanki Aubriety - Teatr Ognia Aubrieta.
Płaszcz szamański został przez nią uszyty własnoręcznie i przyozdobiony animalistycznymi haftami i aplikacjami. Taki płaszcz nigdy nie ma swojego finalnego wyglądu, z latami "obrasta" różnymi ozdobami, sznurami i aplikacjami - tak, jak szamanka poszerza swoją wiedzę i umiejętności.
Cała reszta stroju została również wykonana przez Aubrietę. Również oryginalny bęben szamański (podarunek od archeologa Błażeja S. - podziękowania dla BS i Joanny)został przez nią pokryty rysunkami.





























Aby wyobrazić sobie, jak to wygląda filmy z poprzednich lat





pozdr.Vslv

Beltan 2012 - przygotowania

Witam,

kolejny etap to przygotowania do samego Święta Ognia. Mnie już praktycznie nie ma, tzn. jestem gdzieś tam z boku wspomagając Aubrietę. Reszta należy do Niej.
Jest to czas koncentracji przed samymi obrzędami.
Chyba już tutaj należy się pewna informacja. Nie jesteśmy poganami, ani neopoganami, ani czymkolwiek innym.
Jest to odtworzenie obrzędów z przeszłości. Oczywiście wymaga to wiedzy i zaangażowania, nie należy jednak rozpatrywać tego w kategoriach ideowych.
Jest to w pewnym sensie forma teatru, gdzie aktorami i widzami jesteśmy my sami.

Przygotowania:





























pozdr.Vslv

Beltan 2012 - Maik

Witam,

każdego razem z Aubrietą 30.04/01.05 obchodzimy tradycyjne święto Beltan. Różnie to bywała w różnych latach - od wielkich imprez, po kameralne spotkania.
Tym razem byliśmy tylko we dwoje plus przypadkowi widzowie. Pierwszym elementem święta jest zdjęcie z "maypole" starego wieńca z ubiegłego roku i założenie nowego. Jeszcze wieczorem będzie Teatr Ognia, ale to już kolejna relacja.
Nie będę opisywał Święta Beltan - dociekliwi mogą znaleźć pod hasłami: beltan, beltane, beltain .....

Z ciekawszych rzeczy w ramach tematyki bloga to strój Aubriety. Kaftan został uszyty przeze mnie ręcznie i własnoręcznie z około trzydziestu części wełnianego sukna. Jest to kiedyś podjęta próba rekonstrukcji wczesnośredniowiecznego kaftana z Kaganatu Chazarskiego, zresztą ładnych parę lat temu. Służy do dzisiaj w różnych spotkaniach. Suknia i nakrycie głowy zostało wykonane przez Aubrietę. Tak więc możemy powiedzieć, że mamy trochę wspólnego z bespoke.

Tak to wyglądało wczoraj



































pozdr.Vslv