cieplej niestety nie na zewnątrz, tylko w ubiorze. Na zewnątrz jest szaro i pochmurnie, na szczęście nie padało rano i być może nie będzie, gdy będę wracał z pracy.
Zestaw dzisiejszy jest znacznie cieplejszy od wczorajszego - grubszy sztruks i wełenki.
Marynarka, chociaż z pozoru elegancka dwurzędówka (rękawy mogłyby być trochę dłuższe) - doskonale się sprawdza jako forma krótkiej kurtki, czyli wierzchniego okrycia. Wiadomo - 100% wełny odpowiednio utkanej wełny robi swoje. Generalnie jest to taki mini odpowiednik bosmanki.
Wspomaganiem jest wełniany czerwony sweterek i w takim samym kolorze wełniany szalik. Podobne zadanie spełniają ciepłe, grube i miękkie sztruksy w jadowicie niebiesko-atramentowym kolorze.
Grubszy filcowy/wełniany kapelusz z szerszym rondem to taki "emergency kit", czyli funkcja parasola, gdyby rzeczywistość była mniej optymistyczna niż prognoza pogody z wczorajszego wieczora.
Nad morzem nigdy nie wiadomo kiedy do naszych drzwi zapuka sztormowy wiatr i burza z piorunami.
reszta na fotkach - niestety przeoczyłem złapanie całej postaci
pozdr.Vslv
dodane przed południem tego samego dnia
okazało się, że nie doceniłem tej gorszej strony nadmorskiej pogody. Nagle zaczęło dmuchać i siąpić, a mnie wypadł służbowy spacer w teren.
Poratowałem się używając dodatkowej "admiralskiej marynarki" jako wierzchniej warstwy ochronnej - nie lubię służbowych kurtek,, chociaż może kiedyś pokażę.
Ta marynarka ma ciekawy i szerszy podkrój rękawów. Oznacza to, że nieźle leży zarówno na koszuli, jak i większej ilości warstw nie wprowadzając dyskomfortu "ludzik opony Michelina".
Wersja XtraTermo
Vslv



















































